dodatki

poniedziałek, 27 lutego 2017

pieczona fasola w stylu maine

Sobotni lunch: domowe hot dogi i fasolka idealna. Miękka, gęsta, słodkawa, sycąca. Jak dla mnie, najlepsza z pieczonych jej wariacji w rejonie Nowej Anglii. Dla przypomnienia: charakterystycznym składnikiem fasoli po bostońsku jest melasa oraz solony brzuszek wieprzowy, fasoli w stylu New Hampshire ketchup i syrop klonowy, a tej rodem z Maine melasa i syrop klonowy.

Ciekawi jesteście jak przygotowywano fasolkę zanim nastały czasy piecyków i wolnowarów? W takim obozie drwali na północy Maine na przykład, standardowym elementem wyposażenia była dziura w ziemi, która celowi temu służyła. Dziura głęboka była na metr i wyłożona kamieniami. Na jej spodzie rozpalano ognisko i kiedy zostawał z niego już tylko żar, wstawiano do środka dobrze przykryty żeliwny gar z fasolą i pozostałymi składnikami. Dziurę zakopywano na 16 do 24 godzin i gotowe. Tę metodę spotyka się już teraz dość rzadko i praktykują ją głównie towarzystwa historyczne.

Ja wybrałam mniej czasochłonny sposób, oparty na przepisie Maine-Style Molasses Baked Yellow-Eyes z książki Brooke Dojny „The New England Cookbook”.

Składniki:

  • 1 i ½ łyżeczki soli  
  • 450 g niedużej fasoli (np. perłowej)
  • 1 duża cebula posiekana drobno  
  • 2 łyżeczki mielonej gorczycy (moja była rozdrobniona w moździerzu, co widać na zdjęciach, ale nie przeszkadza w smaku :))
  • 1 łyżeczka imbiru w proszku   
  • ¼ szklanki melasy
  • ¼ szklanki syropu klonowego
  • ¼ szklanki octu (najlepiej jabłkowego)
  • 120 g boczku pokrojonego w grube plastry

Przygotowanie:

  • W dużym garnku zagotowuję 2 litry wody z 1 łyżeczką soli. Wrzucam fasolę i doprowadzam do wrzenia, po czym zmniejszam ogień i gotuję na wolnym ogniu przez około 2 godziny. Po ugotowaniu odcedzam ją.
  • Nastawiam piekarnik na 160OC.
  • W naczyniu żaroodpornym łączę fasolę, cebulę, gorczycę, imbir, melasę, syrop klonowy, ocet i pozostałe ½ łyżeczki soli. Na górze układam plastry boczku.
  • Dolewam gorącej wody do wysokości około 1 cm ponad poziom fasoli.
  • Naczynie przykrywam i wstawiam do nagrzanego piekarnika na 3 godziny.
  • Po tym czasie zdejmuję przykrywkę i w razie potrzeby dolewam wrzątku (fasola powinna być podczas pieczenia całkowicie zanurzona w płynie).
  • Piekę bez przykrycia przez kolejną godzinę, by sos zgęstniał. 
czwartek, 24 listopada 2016

szalwiowe nadzienie do indyka

Jak co roku na Święto Dziękczynienia indyka piekę dziś w szampanie. Sprawdzony sposób, bez eskperymentów, bez niespodzianek, bez stresu, że w ostatniej chwili coś nie wyjdzie. Mój wypróbowany przepis podawałam dwa lata temu, więc dziś tylko urozmaicenie w postaci tradycyjnego nadzienia rodem z Nowej Anglii według przepisu z książki „The New England Cookbook. 350 Recipes from Town and Country, Land and Sea, Hearth and Home” Brooke Dojny.  

Z poniższego przepisu wychodzi około 8 szklanek nadzienia, więc albo macie naprawdę dużego indyka, albo lepiej zredukujcie ilości składników o połowę. :)

Składniki:

  • 400 g chleba (może być czerstwy)
  • 110 g masła
  • 2 duże cebule (dałam tylko 1)
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 2 łyżki gotowej przyprawy do drobiu  
  • ½ szklanki posiekanej natki pietruszki  
  • 4 łyżki posiekanej szałwii (użyłam świeżej)
  • ¾ łyżeczki soli
  • ¾ łyżeczki pieprzu
  • ¾ szklanki bulionu drobiowego
  • 1 jajko  

Przygotowanie:

  • Nastawiam piekarnik na 200oC.
  • Pieczywo kroję w kostkę i rozkładam na blaszce. Podpiekam w nagrzanym piekarniku przez 10 minut.
  • Masło rozpuszczam na dużej patelni. Cebule i selera kroję w kostkę i smażę na maśle przez około 10 minut.
  • Do warzyw dodaję przyprawę drobiową, pietruszkę, szałwię, sól i pieprz.
  • Następnie przekładam wszystko do dużej miski i wrzucam upieczony chleb.
  • Na koniec wlewam bulion i dodaję roztrzepane jajko.
  • Tak powstałym nadzieniem wypełniam wnętrze indyka. Drób z nadzieniem piekę o 30 minut dłużej w stosunku do czasu pieczenia ptaka bez nadzienia. 
sobota, 14 maja 2016

mac and cheese 1

Po kilku tygodniach przerwy spowodowanej odświeżaniem kuchni powracam z kolejnym amerykańskim klasykiem: mac & cheese, czyli makaron z serem.

Trudno dokładnie określić źródło pochodzenia i czas powstania tej potrawy. Niektórzy twierdzą, że przywędrowała do Nowej Anglii wraz z imigrantami z Włoch. Inni, że Thomas Jefferson przywiózł ją z Francji. A jeszcze inni, iż narodziła się już w Ameryce, gdzie biedna klasa robotnicza, dla której mięso było luksusem, zaczęła dodawać do makaronu mleko i ser. Jakkolwiek by nie było, faktem jest, że mac & cheese stał się hitem w latach Wielkiego Kryzysu lat 30., gdy Kraft wypuścił na rynek jego ekspresową i tanią wersję w pudełkach. Do dziś taka forma tej potrawy występuje najczęściej, sprowadzając ją do gatunku jedzenia „z papierka” czy „z mikrofali”.

Jednak tradycyjnie gotowany i zapiekany mac & cheese, z dodatkiem prawdziwego mleka, śmietanki i dobrego sera należy do rozgrzewających, bogatych i sycących potraw zwanych „comfort food”. Można go podawać samego, z dodatkiem warzyw, albo do obiadowego mięsa, zamiast ziemniaków. Ja specjalnie za nim nie przepadam, gdyż jest to danie dość ciężkie i wysokokaloryczne, a także nijakie w smaku jak na mój gust. Ale to może też być jego zaletą - jeśli podamy do niego fantastycznie doprawione i aromatyczne mięso, to ono będzie niewątpliwie na pierwszym planie. Spróbujcie sami. 

mac and cheese 2

Składniki na 6-8 porcji:

  • 500 g makaronu (kolanka są typowe dla tej potrawy)
  • 100 g masła
  • 6 łyżek mąki
  • 1 l mleka
  • ¾ szklanki śmietanki kremówki
  • 1 łyżeczka soli
  • ½ łyżeczki pieprzu
  • szczypta chili
  • 500 g tartego zółtego sera (najczęściej używa się sera cheddar)
  • 1 szklanka tartego parmezanu
  • ½ szklanki bułki tartej
  • 3 łyżki roztopionego masła  
  • ½ łyżeczki sproszkowanego czosnku

mac and cheese 3

Przygotowanie:

  • Makaron gotuję al dente (nie dłużej, bo będzie jeszcze zapiekany, a nie chcemy, by się potem rozpadał) w lekko osolonej wodzie, odcedzam i odstawiam.
  • Piekarnik nastawiam na 200oC.
  • W dużym garnku na niewielkim ogniu roztapiam masło. Posypuję je mąką i ciągle mieszając trzymam na ogniu 4-5 minut, aż zasmażka się zezłoci.
  • Następnie stopniowo wlewam mleko i śmietankę, dokładnie mieszając, by składniki dobrze się połączyły. Sos zagotowuję i wciąż mieszając gotuję jeszcze 3-4 minuty, aż trochę zgęstnieje.
  • Sos doprawiam solą, pieprzem i chili.
  • Następnie partiami dodaję wybrany żóły ser oraz połowę parmezanu. Gdy połączą się z sosem i rozpuszczą gaszę płomień.
  • Dodaję makaron, mieszam i całość przekładam do naczynia żaroodpornego o wymiarach ok. 20x30 cm.
  • W miseczce mieszam bułkę tartą z pozostałym parmezanem, masłem i czosnkiem. Powstałą mieszanką posypuję makaron.
  • Naczynie wstawiam do nagrzanego piekarnika na 20 minut. Po tym czasie wyciągam i przed podaniem odstawiam do zastygnięcia na ok. 10 minut, wówczas mac & cheese jest bardziej zwarty i lepiej się go nakłada. Smacznego.  
wtorek, 17 listopada 2015

ziemniaki z pieczonym czosnkiem 1

Mięso z dużą ilością sosu aż się prosi o tłuczone ziemniaczki. Miękka, kremowa, rozpływająca się w ustach masa stanowi subtelne tło na przykład dla charakternego kawałka wołowiny i bogatego sosu. A co jeśli jest odwrotnie? Myśląc o nadchodzącym Święcie Dziękczynienia mam już przed oczami obraz pieczonego indyka na stole. Ale mniejsza o obraz – smak delikatnego mięsa z indyczej piersi i towarzyszącego mu mojego łagodnego sosu na bazie soków wypływających podczas pieczenia i szampana (do przepisu na pieczonego indyka zapraszam tutaj). Ten duet warto podrasować ziemniakami z jakimś dodatkowym akcentem. Dziś przetestowałam wersję z czosnkiem według przepisu szkoły Bleu Ribbon Kitchen, będącego częścią ich menu na Thanksgiving.

Przepis podaje, że taka ilość składników wystarczy na 4-6 porcji, jednak jakoś wątpię, czy najedzą się choćby 4 osoby. Poza tym, w oryginale występują 2 główki czosnku, ale dałam tylko jedną, gdyż obawiałam się, że aż tyle kompletnie przejmie kontrolę nad smakiem potrawy. I to był strzał w dziesiątkę. Polecam spróbować. :)

Składniki:

  • 1 główka czosnku
  • 1 łyżeczka oliwy  
  • 700 g ziemniaków
  • ¼ szklanki śmietany kremówki
  • 4 łyżki masła
  • sól i pieprz
  • 2 łyżki posiekanego szczypiorku

ziemniaki z pieczonym czosnkiem 2

Przygotowanie:

  • Rozgrzewam piekarnik do 200oC.
  • Ścinam czubek nieobranej główki czosnku, by odsłonić ząbki. Kładę ją na folii aluminowej odciętą stroną do góry, smaruję oliwą i zawijam. Piekę prze około 30 minut.
  • W międzyczasie obrane i pokrojone na ćwiartki ziemniaki gotuję do miękkości w lekko osolonej wodzie.
  • Po ugotowaniu i odcedzeniu garnek z ziemniakami ustawiam jeszcze na pół minuty na małym ogniu, żeby odparować resztki wody.
  • Po zgaszeniu płomienia ziemniaki rozgniatam dokładnie tłuczkiem.
  • Upieczony czosnek odwijam z folii i wyciskam ząbki na małą miseczkę, rozmaślam je następnie widelcem.
  • Kremówkę podgrzewam i rozpuszczam w niej masło. Płyn i czosnek łączę z ziemniakami.
  • Na koniec ziemniaki doprawiam do smaku solą oraz pieprzem, przekładam do miski i podaję posypane szczypiorkiem.

ziemniaki z pieczonym czosnkiem 3

piątek, 25 września 2015

pieczone ziemniaki ze smietana i serem

Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że urlop, weekend w Nowym Jorku, off-site z pracy, wizyta rodziców i potem powrót do codzienności przełożyły się na aż miesięczną ciszę na blogu. Z gotowania rzecz jasna przez cały ten czas nie zrezygnowałam całkowicie, ale nie było jakoś czasu na radosne kulinarne improwizacje czy potrawy wiążące się z wielogodzinnymi przygotowaniami. Królowały więc dania szybkie z grilla, niewymagające pilnowania z wolnowaru, zapiekanki, a także klasyki jak kotlety schabowe. A dla przerwania koła ryż-makaron-gotowane ziemniaki-ryż pojawiły się i ziemniaki pieczone. W mojej okolicy ogniska można palić tylko o określonej porze roku (od połowy stycznia do końca kwietnia), a i wtedy nie obędzie się bez pozwolenia od straży pożarnej i każdorazowego zgłoszenia zamiaru palenia w danym dniu. Tak więc ziemniaki pieczone były w piekarniku – prozaicznie acz efektywnie. :)

Składniki:

  • ziemniaki (ilość dowolna)
  • śmietana i tarty żółty ser do podania
  • ewentualnie sól do smaku

Przygotowanie:

  • Piekarnik nastawiam na 190oC.
  • Ziemniaki płuczę i szoruję szczoteczką.
  • Po osuszeniu zawijam je pojedynczo w folię aluminiową i wkładam do nagrzanego piekarnika na godzinę.
  • Upieczone ziemniaki ostrożnie rozwijam z folii i rozkrajam. Podaję posmarowane śmietaną i posypane żółtym serem.
piątek, 07 sierpnia 2015

boston baked beans

Jajka sadzone, bekon, kiełbaski i fasolka – znacie to? Poza tym śniadaniowym klasykiem angielskim Amerykanie mają 1001 pomysłów na serwowanie fasoli pieczonej lub gotowanej w sosie: do hot dogów/burgerów/kiełbasek, do grillowanych mięs, jako dodatek do kawałka pieczeni i ziemniaków, na kanapkę czy też w końcu jako danie główne w towarzystwie surówki coleslaw i pieczywa.

Boston nazywany jest „miastem fasoli” (Beantown). Niektóre źródła podają, że Purytanie, którzy osiedlili się w pobliskim Plymouth na początku XVII w. pomysł z pieczeniem fasoli podpatrzyli u tutejszych Indian. No i oczywiście zaadaptowali do swoich potrzeb czyli: jak zrobić obiad i się nie narobić w dzień święty, a mieć ciepły posiłek po powrocie z kościoła w niedzielę. Garnek z fasolą można było na całą noc wstawić do pieca lub zakopać z gorącymi węgielkami, a następnie zaserwować danie z ciemnym chlebem i boczkiem. Specjalnie do tej potrawy powstał nawet kamionkowy garnek z pokrywką (bean pot), który używany jest do dziś. Jego brak jednak niczemu nie przeszkadza, gdyż do pieczenia można użyć dowolnego naczynia żaroodpornego. Alternatywnie fasolę można przyrządzić w wolnowarze lub po prostu ugotować.  

Poniższy przepis pochodzi z książki „New England Cookbook. 350 Recipes from Town and Country, Land and Sea, Hearth and Home” Brooke Dojny. Specyficzny dla fasolki bostońskiej jest dodatek „salt pork” czyli solonego brzuszka wieprzowego oraz melasy. Inne regionalne warianty zawierają syrop klonowy i brązowy cukier. Dzięki tym składnikom po wielu godzinach pieczenia otrzymujemy fasolkę w bogatym, słodkawym, ciemnym sosie, w którym z przyjemnością zanurzyć można kawałek dobrego pieczywa. Smacznego.  

Składniki:

  • 500 g drobnej białej fasoli  
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej (opcjonalnie)
  • ½ szklanki brązowego cukru
  • ½ szklanki melasy
  • 1 łyżeczka mielonej gorczycy
  • 1 i ½ łyżeczki soli
  • ¼ łyżeczki pieprzu
  • 1 średnia cebula
  • 200 g solonego brzuszka

Przygotowanie:

  • Fasolę płuczę, zalewam zimną wodą i zostawiam do namoczenia na minimum 4 godziny, a najlepiej na całą noc.
  • Następnie odcedzam ją, umieszczam w garnku i zalewam 2 l gorącej wody z dodatkiem sody oczyszczonej. Doprowadzam do wrzenia i gotuję przez około 20 minut.
  • Nastawiam piekarnik na 150o C.
  • Podgotowaną i odcedzoną fasolę przekładam do naczynia do zapiekania. Może to być kamionka, żeliwny garnek lub też szklane naczynie żaroodporne.
  • W osobnej miseczce mieszam razem cukier, melasę, gorczycę, sól i pieprz. Powstałą pastę łączę z fasolą.
  • Cebulę obieram, nacinam na krzyż z jednej strony i wciskam pomiędzy fasolę.
  • Brzuszek przekrajam na pół i umieszczam na wierzchu, również lekko wciskając miedzy ziarna.
  • Całość zalewam wrzątkiem do wysokości ok. 1-1,5 cm powyżej poziomu fasoli.
  • Naczynie przykrywam i wstawiam do piekarnika na mniej więcej 8 godzin. W połowie tego czasu zdejmuję przykrywkę. Średnio co godzinę sprawdzam poziom wody - jeśli odparowuje poniżej poziomu fasoli, wówczas dolewam wrzątku, by była ona ciągle zanurzona.
  • Potrawa jest gotowa, gdy fasola jest miękka i zabarwiona na kolor mahoniowy, a sos lekko zgęstniały. Serwuję gorącą.
czwartek, 06 sierpnia 2015

spanakopita 1

...Upalne wczesne popołudnie. Czerwcowy skwar przetacza się leniwie wąskimi uliczkami nadmorskiego miasta. W przerwie między zajęciami zaszywam się pod parasolem w małej kafejce, w towarzystwie frappe z mlekiem i cukrem. W drodze powrotnej na uczelnię udaje mi się jeszcze kupić spanakopitę na przekąskę, zanim sklepiki zatrzasną drzwi i spuszczą żaluzje na popołudniową sjestę. Spanakopita i tyropita to mój ulubiony „szybki lunch” tutaj. W taką pogodę jakoś nie mam ochoty na pełen obiad...

Spanakopita czyli ciasto filo (phyllo) nadziewane szpinakiem i ewentualnie serem feta wywodzi się z kuchni greckiej. Zwykle występuje w formie niedużych pierożków na przekąskę lub większego placka na wegetariańskie danie główne, choć spotkałam się również z czymś w rodzaju zwiniętej w ślimaka rolady. Rzecz jasna prawdziwa grecka gospodyni robi ciasto własnoręcznie. Ja jeszcze nie zmierzyłam się z tym wyzwaniem, dlatego do dzisiejszego przepisu wykorzystałam gotowe „kupne” filo i przetestowany wcześniej sposób składania pierożków metodą flagi.

Składniki na 10 sztuk:

  • 500 g szpinaku
  • 1 łyżka soli
  • 200 g pokruszonego sera feta
  • 1 jajko
  • szczypta pieprzu
  • ½ łyżeczki posiekanego koperku
  • 1 łyżeczka posiekanej mięty
  • 100 g ciasta filo
  • ½ szklanki oliwy + 2 łyżki do posmarowania blachy

Przygotowanie:

  • Szpinak umieszczam w durszlaku i płuczę. Następnie posypuję go solą i odstawiam na 10 minut.
  • W dużej misce umieszczam ser feta, jajko, pieprz i zioła.
  • Ze szpinaku odciskam nadmiar wody i łączę go z pozostałymi składnikami.
  • Z rolki filo odwijam 2 arkusze i układam na dużej desce do krojenia. Pozostałe ciasto spryskuję leciutko wodą, zwijam z powrotem i przykrywam.
  • Rozłożone na desce 2 arkusze przecinam wzdłuż na pół i smaruję oliwą za pomocą pędzelka.
  • Na węższy brzeg każdego pasma nakładam po łyżce szpinakowego nadzienia i zwijam w trójkąt metodą flagi: najpierw składam jeden narożnik po skosie, następnie w poprzek, znów po skosie i tak do końca pasma.
  • Tak samo postępuję z pozostałymi arkuszami filo i resztą nadzienia, aż do wyczerpania składników.
  • Nastawiam piekarnik na 200o C.
  • Trójkątne pakieciki układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i natłuszczonej. Wierzch każdego z nich dodatkowo smaruję resztą oliwy.
  • Piekę w nagrzanym piekarniku przez 45 minut. Po tym czasie wyciągam spanakopity i daję im przestygnąć przez 10-15 minut. Najlepiej smakują ciepłe. :)

spanakopita 2

piątek, 26 czerwca 2015

placki ziemniaczane 1

Placki ziemniaczane. Klasyka. Niby nic specjalnego, bo i składniki niewyszukane, i efekt mało spektakularny – ot, inna wersja smażonych ziemniaków. Ale ileż możliwości! Jedni uwielbiają je na słodko (z cukrem i śmietaną albo dżemem), inni wolą w wersji wytrawnej (z ketchupem, z warzywami, z gulaszem, czyli po węgiersku). W mojej rodzinie hitem są placki w zestawie z kotletem schabowym i kapustą na słodko, serwowane w jednej z moich ulubionych restauracji położonej niedaleko miasta, z którego pochodzę. Dziś moja „emigracyjna” wersja tej potrawy: dwa duże placki (przepis poniżej) przełożone klasycznym schabowym i przykryte kapustką z przepisu mojej mamy (pojawił się na blogu we wrześniu, link tutaj: kapusta na slodko. Coś pysznego... :)

Składniki na ok. 8 dużych placków:

  • 1 kg ziemniaków
  • 1 nieduża cebula
  • 1 jajko
  • 1 czubata łyżka mąki pszennej
  • 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
  • ½ łyżeczki soli
  • ¼ łyżeczki pieprzu 
  • olej do smażenia

Przygotowanie:

  • Ziemniaki i cebulę obieram, a następnie ścieram na tarce o małych oczkach.
  • Wbijam jajko, dodaję mąki, doprawiam i dokładnie mieszam.
  • Na dużej patelni rogrzewam olej.
  • Na tłuszcz wykładam po 2 czubate łyżki masy ziemniaczanej na 1 placka (mieszczą mi się 2 na patelni). Masa jest dość gęsta, więc trzeba ją trochę rozprowadzić, by placki nie wyszły za grube.
  • Placki smażę na średnim ogniu, aż nabiorą karmelowego koloru i będą miały chrupiące brzegi (po ok. 3-4 minuty z każdej strony).

placki ziemniaczane 2

piątek, 06 marca 2015

fasolka po bretonsku 1

Lubię gdy potrawa ma charakter i wyrazisty smak. Gotuję próbując i kombinując jak je wydobyć z użyciem ziół i przypraw. W mojej kuchni chili ma swoje stałe miejsce, gdyż moim zdaniem świetnie do tego celu służy. Chili w fasolce po bretońsku? Czemu nie - genialnie rozgrzewające podkręcenie polskiego klasyku, idealne na obiad po odśnieżaniu podjazdu... Czy już wspominałam, że brakuje nam 5 cm do pobicia lokalnego rekordu w ilości opadów śniegu na jedną zimę?  

Składniki:

  • 500 g fasoli (najlepiej Jaś, po tej stronie Wielkiej Wody używam Lima)
  • 5 ziarenek ziela angielskiego
  • 1 listek laurowy  
  • sól i pieprz
  • 150 g boczku
  • 1 średnia cebula
  • 200 g kiełbasy
  • 2 czubate łyżki mąki
  • 2 czubate łyżki przecieru pomidorowego
  • 1 łyżeczka majeranku
  • kilka kropel maggi
  • ½ łyżeczki vegety
  • szczypta słodkiej papryki
  • szczypta chili

fasolka po bretonsku 2

Przygotowanie:

  • Fasolę wsypuję do miski, zalewam dużą ilością wody i zostawiam na noc do namoczenia.
  • Następnego dnia fasolę odcedzam i przesypuję do dużego garnka. Wlewam tyle wody, by przykrywała fasolę.
  • Dodaję ziele angielskie, listek laurowy oraz po szczypcie soli i pieprzu.
  • Fasolę gotuję na średnim ogniu do miękkości (ok. 30 min).
  • W międzyczasie boczek kroję w kostkę i wrzucam na suchą patelnię z nieprzywierającą powłoką.
  • Na wytopionym tłuszczu podsmażam pokrojone w kostkę cebulę i kiełbasę aż się lekko zrumienią.
  • Boczek, cebulę i kiełbasę lekko odsączam i następnie przekładam do garnka z fasolą.
  • Na pozostały na patelni tłuszcz wsypuję mąkę i robię zasmażkę używając sosu z gotującej się fasolki. Zasmażkę łączę z fasolą.
  • Dodaję przecier pomidorowy, zioła, przyprawy i wszystko razem zagotowuję.
  • Gotuję jeszcze przez około 15 minut (w razie potrzeby dolewając wody, by się nie przypaliło) i na koniec w razie potrzeby doprawiam solą i pieprzem. Fasolkę podaję gorącą ze świeżym pieczywem.

fasolka po bretonsku 3

środa, 21 stycznia 2015

bataty pieczone z cynamonem 1

Dużo podróżowałam przez ostatnie kilka tygodni. Mam zwyczaj kupować na lotnisku gazety, by zabić czas w samolocie. Tym razem padło na pismo „Uroda Życia”, skąd zaczerpnęłam przepis Agnieszki Maciąg na pieczone bataty. Nie każdy jest fanem słodkich ziemniaków, dlatego zaczęłam ostrożnie z 2 sztukami tylko. Jak dla mnie bardzo ciekawa propozycja, ale nie spotkała się z entuzjazmem rodziny.

Składniki:

  • 2 duże bataty
  • szczypta soli
  • 1 łyżka oleju
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • 1/3 łyżeczki rozmarynu

Przygotowanie:

  • Ziemniaki dokładnie szoruję i kroję na grube plastry.
  • Gotuję je w lekko osolonej wodzie przez ok. 10 minut.
  • Rozrzewam piekarnik do 200 stopni C.
  • Plastry batatów wyciągam z wody i osączam na papierowym ręczniku. Następnie układam je na blaszce wyłożonej folią aluminiową.
  • Bataty polewam olejem, posypuję cynamonem i rozmarynem.
  • Blaszkę wstawiam do nagrzanego piekarnika na 15 minut.

bataty pieczone z cynamonem 2

 
1 , 2
myTaste.pl