piątek, 31 października 2014

 muffiny zurawinowo-pomaranczowe 1

Druga muffinkowa propozycja z książeczki „1 Mix, 100 Muffins” (Susanna Tee). Podobny sposób przygotowania, troszkę inne składniki. W rezultacie całkiem udany wypiek, najlepszy jeszcze ciepły, do porannej kawy... 

Składniki na 12 sztuk:

  • 1 i ½ szklanki suszonej żurawiny
  • 3 łyżki soku pomarańczowego
  • parę łyżek oleju, roztopionego masła lub tłuszczu roślinnego w spray’u (PAM) do wysmarowania foremek
  • 2 szklanki mąki 
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • ½ szklanki cukru
  • skórka otarta z 1 pomarańczy (zastąpiłam 1 łyżką kandyzowanej skórki pomarańczowej)
  • 2 duże jajka
  • 1 szklanka mleka
  • 6 łyżek oleju słonecznikowego

muffiny zurawinowo-pomaranczowe 2

Przygotowanie:

  • Żurawinę polewam sokiem pomarańczowym i odstawiam na godzinę, by nim nasiąkła.
  • Piekarnik nastawiam na 200 stopni C, wykładam formę papilotkami i lekko je natłuszczam (wówczas muffiny łatwiej z nich wychodzą po upieczeniu). 
  • W misce mieszam mąkę, proszek do pieczenia, sól, cukier i skórkę pomarańczową.
  • W osobnym naczyniu lekko ubijam jajka, następnie wlewam mleko oraz olej i ubijam wszystko jeszcze przez chwilę.
  • W mieszance suchej robię zagłębienie i wlewam tam mieszankę mokrą oraz dodaję namoczoną żurawinę. Delikatnie mieszam łyżką tylko do połączenia z wszystkich składników, ciasto nie ma być idealnie gładkie.
  • Masę rozkładam do foremek, wstawiam do nagrzanego piekarnika na 20 minut.
  • Po tym czasie wyciągam formę z piekarnika, po kolejnych 5 minutach wyjmuję papilotki z muffinkami do ostygnięcia.

muffiny zurawinowo-pomaranczowe 3

poniedziałek, 27 października 2014

makaron zapiekany z pomidorami 1

W wieczór przed wyjazdem na urlop zostałam z nadmiarem ugotowanego makaronu i kilkoma pomidorami. Z pomocą przyszła książka Brooke Dojny „The New England Cookbook. 350 Recipes from Town and Country, Land and Sea, Hearth and Home”, w której wypatrzyłam przepis Haight Farm Green Tomato Casserole, który stał się podstawą prostej i smacznej zapiekanki na kolację.

W oryginalnej wersji były to tylko zapiekane pomidory - makaron dodałam od siebie, zredukowałam ilości składników i pozmieniałam nieco proporcje, a zielone pomidory zastąpiłam takimi, jake akurat posiadałam.

Składniki:

  • 1 łyżka masła do wysmarowania naczynia do zapiekania
  • 3 szklanki ugotowanego makaronu
  • 500-600 g pomidorów
  • ½ szklanki majonezu
  • sól i pieprz
  • ½ szklanki bułki tartej
  • ½ szklanki tartego parmezanu

makaron zapiekany z pomidorami 2

Przygotowanie:

  • Nastawiam piekarnik na 180 stopni C.
  • Naczynie do zapiekania smaruję masłem i wykładam na spód makaron.
  • Pomidory myję i kroję na plasterki. Połowę z nich układam na makaronie.
  • Pomidory smaruję połową majonezu, posypuję solą i pieprzem.
  • Układam kolejną warstwę z pozostałych pomidorów, a następnie majonezu. Posypuję solą i pieprzem.
  • Bułkę tartą mieszam z parmezanem i rozsypuję równomiernie na wierzchu.
  • Naczynie przykrywam folią aluminiową i wstawiam do nagrzanego piekarnika. Po 30 minutach zdejmuję folię i zapiekam jeszcze około 15-20 minut aż wierzch ładnie się zrumieni.

makaron zapiekany z pomidorami 3

piątek, 24 października 2014

zeberka w sosie kawowym 1

Niedawno ktoś wspomniał smak próbowanych u mnie wspaniałych żeberek z tego przepisu. Oczywiście niedługo potem pojawiły się na moim stole... ale też zniknęły tak szybko, że nie zdążyłam zrobić im zdjęć. Tak więc niezbędna była powtórka - z dedykacją dla E. :)

Żeberka są miękkie i soczyste, ale głównym bohaterem jest sos - gęsty i smakowity, podobny nieco do sosu barbecue, z lekko wyczuwalną nutką kawy. Do tego kawałek świeżej bagietki do maczania w sosie oraz sezonowa sałatka i nic więcj nie potrzeba. Przepis wypatrzony na blogu Kuchnia Ireny i Andrzeja.

Składniki:

  • 1 szklanka kawy
  • 1 szklanka ketchupu (u mnie zwykle pikantny Heinz albo Pudliszki)
  • ¼ szklanki cukru
  • 1 i ½ łyżki octu (w oryginale winny)
  • 1 i ½ łyżki sosu Worcestershire
  • 2 krążki cebuli (lub łyżka startej)
  • sól i pieprz
  • 1 kg chudych żeberek wieprzowych  

zeberka w sosie kawowym 2

Przygotowanie:

  • Żeberka myję, osuszam papierowym ręcznikiem i porcjuję.
  • W naczyniu żaroodpornym mieszam dokładnie kawę z ketchupem i pozostałymi składnikami.
  • W powstałym sosie topię żeberka, przykrywam naczynie i wstawiam do lodówki na noc.
  • Na godzinę przed pieczeniem wyjmuję żeberka z lodówki, by nabrały temperatury pokojowej.
  • Piekarnik rozgrzewam do 180 stopni C. Mięso piekę bez przykrycia około 1,5 godziny (lub nieco dłużej, jeśli nie jest jeszcze wystarczająco miękkie), przewracając je kilka razy w trakcie.

zeberka w sosie kawowym 3

malinowo-karmelowa nirwana 1

Uwielbiam ten deser. Masa słodyczy w postaci lodów i karmelu. Maślany ciasteczkowy spód. Genialny kontrast kwaskowych malin. Najlepszy tego samego dnia, wyciągnięty z zamrażalnika po godzinie czy dwóch, gdy nie jest jeszcze bardzo zmrożony. W zasadzie nie ma potem już z powrotem co chować. :P   

Pomysł na tę kombinację zaczerpnęłam z bloga Kayotic Kitchen, konkretne składniki i ilości dopasowałam do naczynia 15x23 cm.   

Składniki:

  • 100 g ciasteczek Petit Beurre
  • 50 g roztopionego masła
  • 1 litr miękkich lodów śmietankowych (np. Algida)
  • 1/3 szklanki dowolnego sosu karmelowego lub masy krówkowej
  • 1 szklanka świeżych malin

Przygotowanie:

  • Ciasteczka rozdrabniam za pomocą tłuczka i łączę z masłem. Tą masą wykładam spód naczynia, dociskając i wyrównując łyżką.

malinowo-karmelowa nirwana 2

  • Na ciasteczkach rozsmarowuję lody i polewam je połową karmelu.
  • W lody wciskam maliny i przykrywam pozostałym karmelem.  
  • Wstawiam do zamrażalnika na przynajmniej godzinę.

muffiny jagodowe 1

Muffiny od lat były moją życiową porażką kulinarną. Za suche. Niewyrośnięte. Twarde. Niedopieczone. W końcu się poddałam i przestałam je robić. Forma do muffinek przeleżała nieużywana ze trzy lata. Odkurzyłam ją niedawno po zakupieniu książeczki „1 Mix, 100 Muffins” (Susanna Tee) i na początek dałam szansę muffinom jagodowym. No i zaskoczyły mnie. Wyszły mieciutkie, z pięknie wyrośniętym grzybkowatym kapeluszem. Jak dla mnie mogłyby być trochę bardziej wilgotne i słodsze, ale to już kwestia indywidualnych preferencji oraz ilosci odpowiednich składników.

Składniki na 12 sztuk:

  • kilka łyżek oleju lub roztopionego masła do wysmarowania foremek (lub papierowe papilotki)
  • 2 szklanki mąki  
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • ½ szklanki brązowego cukru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego (w oryginale ekstrakt waniliowy)
  • 2 duże jajka
  • 1 szklanka mleka
  • 6 łyżek oleju słonecznikowego
  • 1 i ½ szklanki jagód (u mnie mrożone)
  • skórka otarta z 1 cytryny (pominęłam)

Przygotowanie:

  • Piekarnik nastawiam na 200 stopni C i wykładam formę papilotkami.  
  • W misce mieszam mąkę, proszek do pieczenia, sól, cukier i cukier waniliowy. Na koniec wsypuję mrożone jagody.  
  • W osobnym naczyniu lekko ubijam jajka, następnie dodaję mleko i olej i kontynuuję ubijanie jeszcze przez chwilę.
  • W przygotowanej wcześniej mieszance suchej robię zagłębienie i wlewam tam mieszankę mokrą. Delikatnie mieszam łyżką tylko do połączenia z grubsza wszystkich składników, ciasto nie ma być idealnie gładkie.
  • Masę rozkładam do foremek, wstawiam do nagrzanego piekarnika na 20 minut.
  • Po tym czasie wyciągam formę z piekarnika i dopiero po kolejnych 5 minutach wyjmuję papilotki z mufinkami do wystudzenia.

muffiny jagodowe 2

myTaste.pl