piątek, 26 czerwca 2015

placki ziemniaczane 1

Placki ziemniaczane. Klasyka. Niby nic specjalnego, bo i składniki niewyszukane, i efekt mało spektakularny – ot, inna wersja smażonych ziemniaków. Ale ileż możliwości! Jedni uwielbiają je na słodko (z cukrem i śmietaną albo dżemem), inni wolą w wersji wytrawnej (z ketchupem, z warzywami, z gulaszem, czyli po węgiersku). W mojej rodzinie hitem są placki w zestawie z kotletem schabowym i kapustą na słodko, serwowane w jednej z moich ulubionych restauracji położonej niedaleko miasta, z którego pochodzę. Dziś moja „emigracyjna” wersja tej potrawy: dwa duże placki (przepis poniżej) przełożone klasycznym schabowym i przykryte kapustką z przepisu mojej mamy (pojawił się na blogu we wrześniu, link tutaj: kapusta na slodko. Coś pysznego... :)

Składniki na ok. 8 dużych placków:

  • 1 kg ziemniaków
  • 1 nieduża cebula
  • 1 jajko
  • 1 czubata łyżka mąki pszennej
  • 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
  • ½ łyżeczki soli
  • ¼ łyżeczki pieprzu 
  • olej do smażenia

Przygotowanie:

  • Ziemniaki i cebulę obieram, a następnie ścieram na tarce o małych oczkach.
  • Wbijam jajko, dodaję mąki, doprawiam i dokładnie mieszam.
  • Na dużej patelni rogrzewam olej.
  • Na tłuszcz wykładam po 2 czubate łyżki masy ziemniaczanej na 1 placka (mieszczą mi się 2 na patelni). Masa jest dość gęsta, więc trzeba ją trochę rozprowadzić, by placki nie wyszły za grube.
  • Placki smażę na średnim ogniu, aż nabiorą karmelowego koloru i będą miały chrupiące brzegi (po ok. 3-4 minuty z każdej strony).

placki ziemniaczane 2

koktajl czekoladowy dr Bardadyna

O diecie dr Bardadyna usłyszałam po raz pierwszy trzy lata temu. Nigdy nie stałam się jej wielką fanką, ani nawet nie przetestowałam jej na sobie (tak na marginesie, jak zapewne widać po moich przepisach niespecjalnie trzymam się jakiejkolwiek diety). Niemniej jednak, zapisałam sobie kilka przepisów na koktajle, do których czasem wracam, gdyż stanowią pyszny dodatek do śniadania. Dziś koktajl czekoladowy uzupełniający magnez i wzmacniający układ nerwowy.

Składniki:

  • 200 ml mleka sojowego lub ryżowego (u mnie czekoladowe mleko migdałowe)
  • ½ banana
  • 1 łyżeczka kakao
  • 1 łyżeczka melasy
  • 1 łyżeczka płatków migdałowych
  • 1 łyżeczka nasion słonecznika

Przygotowanie:

  • Wszystkie składniki wrzucam do blendera i miksuję na gładką masę.
piątek, 19 czerwca 2015

pierozki surimi z filo 1

Jeśli tak jak ja lubicie mieć wśród swoich zapasów troche półproduktów na tzw. „wszelki wypadek”, na pewno znajdą się wśród nich ciasto francuskie lub filo (phyllo). Przygotowane z nich pierożki to świetna przekąska na ciepło lub zimno w przypadku nalotu niespodziewanych gości. Do tego ulubiony dip jogurtowy lub chutney i gotowe. Sprawa z filo jest tylko o tyle bardziej skomplikowana, że trzeba pilnować, by nie wyschło - podczas zawijania jednego z arkuszy pozostałe powinny być przykrywane wilgotną ściereczką. Dodatkowo, filo wymaga smarowania sporą ilością rozpuszczonego masła, dlatego szczerze polecam do tego celu zastąpić je tłuszczem w spray’u, co znacznie oszczędza czasu i kłopotu...

Składniki na 10 sztuk:

  • 400 g paluszków krabowych surimi  
  • 2 czubate łyżki majonezu
  • ½ szklanki startego na tarce sera zółtego
  • 2 łyżki posiekanej świeżej natki pietruszki
  • sól i pieprz
  • 1 mały ogórek konserwowy
  • 100 g ciasta filo (10 arkuszy o wymiarach ok. 23x35 cm)
  • 50 g roztopionego masła (u mnie tłuszcz roślinny w spray’u PAM)

Przygotowanie:

  • Nastawiam piekarnik na 190 stopni C. Blachę wykładam papierem do pieczenia i lekko natłuszczam. 
  • Paluszki rozdrabniam i mieszam w misce z majonezem, serem, pietruszką i przyprawami.

pierozki surimi z filo 2

  • Ogórka kroję w drobną kostkę i łączę z masą surimi.  
  • 2 płaty ciasta filo ułożone jeden na drugim rozkładam na równej powierzchni (pozostałe zwijam i przykrywam, by nie wyschły), przekrajam wzdłuż na pół i smaruję niewielką ilością masła.

pierozki surimi z filo 3

  • Łyżkę masy surimi wykładam na brzegu jednego z pasów podwójnego ciasta i składam jego róg po skosie. Następnie składam wzdłuż zawiniętego brzegu, potem znów po skosie i dalej aż do końca paska, czyli sposobem podobnym do składania flagi.
  • W ten sam sposób postępuję z resztą ciasta i nadzienia.

pierozki surimi z filo 4

  • Gotowe trójkąciki układam na przygotowanym wcześniej papierze do pieczenia i smaruję pozostałym masłem.
  • Pierożki piekę ok. 20 minut, czyli do czasu gdy nabiorą ladnego złotego koloru.

pierozki surimi z filo 5

kielbasa po umbryjsku 1

I znów inspiracja ze strony Italian Food Forever. Kuchia włoska może do najlżejszych i najbardziej dietetycznych nie należy, ale jakaż jest pyszna... Tym razem (w odróżnieniu do lazanii sprzed kilku tygodni) danie wymagające niewiele pracy, z gatunku tych jednogarnkowych kolacji lub obiadów, gdzie kroisz wszystko, wrzucasz do garnka/piekarnika i na blisko godzinę zapominasz.

W stosunku do oryginalnego przepisu trochę zwiększyłam ilość kiełbasy, natomiast o połowę zredukowałam skórkę z cytryny i pietruszkę, gdyż obawiałam się, że przytłoczą potrawę. I faktycznie nawet skórka z tylko jednej cytryny nadaje zapiekance wyraźnego cytrusowego charakteru. Co do warzyw, to zrezygnowałam z fenkułów, zastępując je cukinią i kukurydzą. Dorzuciłam też od siebie garść pomidorków koktajlowych. Na początku trochę martwiłam się, że warzywa wyjdą suche. Ale strategiczne rozmieszczenie na wierzchu kiełbasy oraz jej nakłucie sprawiają, że tłuszcz i soki spływają na warzywa - nie pozwalają im wyschnąć i nadają smaku.

Słówko jeszcze na temat kiełbasy. Kiełbasa zwana włoską po tej stronie Wielkiej Wody na pierwszy rzut oka przypomina nasza surową białą kiełbasę, różni się od niej natomiast smakiem. Jest zrobiona z mięsa wieprzowego i na ogół doprawiona koprem włoskim i/lub anyżem, a w wersji pikantnej również ostrą papryką. Czy można użyć w zamian zwyczajnej albo podlaskiej? Jasne, że można, ale to już zupełnie co innego...

Składniki:

  • 4 średnie ziemniaki
  • 1 cukinia
  • 2 papryki (użyłam żółtej i zielonej)
  • 1 kolba kukurydzy
  • 1 duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • garść pomidorków koktajlowych
  • skórka otarta z 1 cytryny  
  • ¼ szklanki posiekanej świeżej natki pietruszki
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • sól i pieprz
  • szczypta płatków chili 
  • 1 kg kiełbasek włoskich (u mnie pół na pół łagodnych i pikantnych)

Przygotowanie:

  • Nastawiam piekarnik na 190 stopni C.
  • Pierwsze 5 składników myję (ziemniaki i cebulę również obieram) i kroję w dużą kostkę lub grube plastry. Wrzucam je do naczynia do zapiekania (może to być głęboka blaszka lub naczynie żaroodporne).
  • Dodaję obrany i lekko rozgnieciony czosnek, pomidorki, skórkę z cytryny i pietruszkę.
  • Warzywa polewam oliwą, oprószam solą, pieprzem oraz chili i dokładnie mieszam, by pokryły się przyprawami.
  • Na wierzchu układam kiełbaski i wstawiam naczynie do nagrzanego piekarnika na około 45-50 minut. W połowie tego czasu kiełbaski nakłuwam widelcem i przewracam. Warzywa również nieco przekręcam, by pokryte były tłuszczem i równo się upiekły.
  • Po upłynięciu podanego czasu sprawdzam warzywa widelcem (zwłaszcza ziemniaki) i jeśli nie są jeszcze wystarczająco miękkie, przedłużam jeszcze czas pieczenia o kilka minut. Podaję gorące.

 kielbasa po umbryjsku 2

fondant kajmakowy 1

Pierwsze urodziny bloga przypadły w zeszłym tygodniu. Tak się akurat złożyło, że byliśmy w tym czasie na urlopie, więc rocznica przeszła cicho i bez fajerwerków. Ale skoro już okazja wyjątkowa się nadarzyła, to i aż się prosi o jakąś specjalną słodką rozpustę.  Wybór padł na fondant kajmakowy, do którego przymierzałam się od dawna.

W internecie krąży mnóstwo przepisów na babeczki z płynnym kajmakiem, ale nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła ich po swojemu. Wyciągnęłam „przemyconą” jeszcze z Polski I trzymaną na wyjątkową chwilę puszkę masy krówkowej i przystąpiłam do eskpertymentu. Z poniższych ilości zrobiłam 4 porcje, ale ciasto wyrosło mi ponad brzegi kokilek, co utrudniło potem przekładanie deseru na talerzyki, więc sugeruję podzielić masę na 6 części. W takiej sytuacji również należy skrócić czas pieczenia o 2-3 minuty.

Efektem końcowym było totalne krówkowe zasłodzenie. :) Muszę jednak przyznać, że spodziewałam się czegoś więcej. Czyżbym miała przerośnięte oczekiwania dzięki długiemu odkładaniu wypróbowania tego fondantu i zachwytom innych blogerek? Cóż, następnym razem spróbuję wykonać go z innego przepisu i sprawdzić jaką to zrobi różnicę. Jednak na chwilę obecną stwierdzam, że czekoladowy jest o niebo lepszy (fondant czekoladowy czyli lava cake).

Składniki:

  • 3 jajka
  • 100 g cukru
  • pół łyżeczki cukru waniliowego
  • szczypta soli
  • puszka masy krówkowej 450 g
  • 100 g mąki
  • masło do wysmarowania kokilek (u mnie tłuszcz roślinny w spray’u PAM)

Przygotowanie:

  • Jajka, cukier, cukier waniliowy i sól miksuję na jasną puszystą masę (ok. 3 minut na wysokich obrotach).
  • Dodaję masę krówkową i dokładnie miksuję.
  • Następnie stopniowo wsypuję mąkę i łączę ją z resztą składników mieszając delikatnie łyżką.
  • Wnętrze kokilek lekko natłuszczam i przelewam do nich gotową masę, po czym wstawiam je do lodówki na kilkanaście minut.
  • W międzyczasie nagrzewam piekarnik do 200 stopni C.  
  • Kokilki wstawiam do nagrzanego piekarnika i piekę 16-17 min aż wierzch będzie miał wyraźnie ściętą, zwartą konsystencję ciasta (w środku natomiast powinien kryć w sobie jeszcze płynną, gorącą „lawę”). 
  • Wyjmuję naczynka z piekarnika i czekam cierpliwie przynajmniej 5 min zanim zabiorę się do wyciągania fondantu, w przeciwnym razie rozpada i rozlewa mi się już przy przekładaniu na talerzyki.
  • Za pomocą noża odseparowuję fondant od ścianek kokilek, nakładam na gore odwrócone talerzyki i ostroznie przekręcam całość do góry nogami, by deser wylądował na talerzykach. Podaję jeszcze gorące, ewentualnie z bitą śmietaną lub lodami. 

fondant kajmakowy 2

poniedziałek, 01 czerwca 2015

lazania po bolonsku 1

Ta lazania „chodziła” za mną od kilku tygodni. Po wypatrzeniu i wybraniu przepisu ze stronki Italian Food Forever zrobiłam zakupy, nastawiłam się psychicznie I czekałam na odpowiedni dzień, w którym będę mogła poświęcić jej wystarczająco dużo czasu (ok. 3 godz.) – taki jak ta ostatnia deszczowa niedziela.

Ilość składników i długość procesu mogą na początku przerażać. Dlatego też nie zdecydowałam się na pierwszy raz przygotowywać samodzielnie makaronu, tylko skorzystałam z gotowych płatów lazanii. Przed przystąpnieniem do jej składania warto rozpisać/rozrysować sobie jej warstwy, aby wiedzieć na ile części podzielić makaron, sosy i sery. Dobrze też dostosować proporcje do ilości osób – z poniższego przepisu wychodzi ok. 8 porcji. Ja w porównaniu z oryginalnym przepisem, na którym bazowałam pozmieniałam też trochę ilości niektórych składników. W przypadku mięsa użyłam tylko wołowego zamiast mieszanki wołowego i cielęcego, zwiększając jego łączną ilość z 340 do 500 g. Dołożyłam też 3 plasterki więcej pancetty. W zamian za to dałam o połowę mniej wątróbki. Do sosu bolońskiego dodałam od siebie malutką puszkę pasty pomidorowej, gdyż bałam się, że same pomidory nie dadzą takiego fajnego gęstego sosu i myślę, że to był dobry pomysł. Na sam wierzch natomiast zużyłam ponad dwa razy więcej mozzarelli, gdyż zależało mi na grubej warstwie miękkiego, ciągnącego się sera... Tak, wiem – zdecydowanie nie jest to potrawa dla osób dbających o linię. :P

Podsumowując, z uzyskanego efektu byłam bardzo zadowolona. I co warte odnotowania, małżonek również. Potrawa wyszła pyszna, z prawdziwie włoskim charakterem, o głębokim smaku i z wyraźną nutą beszamelu. Bez dwóch zdań warta poświęconego czasu i absolutnie do powtórzenia!

Składniki na sos boloński:

  • 1 średnia cebula
  • 2 średnie marchewki
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 4 łyżki masła
  • 4 łyżki oliwy z oliwek 
  • 110 g pancetty
  • 50 g wątróbki drobiowej
  • 500 g mielonego mięsa wołowego
  • ½ szklanki białego wytrawnego wina
  • 400 g krojonych pomidorów z puszki
  • 170 g pasty pomidorowej
  • sól i pieprz
  • szczypta mielonej gałki muszkatołowej
  • szczypta suszonej ostrej papryki
  • ¾ szklanki bulionu wołowego
  • ½ szklanki śmietany kremówki

Składniki na sos beszamelowy:

  • 4 łyżki masła
  • ¼ szklanki mąki
  • 2 szklanki mleka  
  • sól i pieprz
  • szczypta mielonej gałki muszkatołowej  

Składniki dodatkowe:

  • 1 łyżka oleju
  • ½ łyżeczki soli
  • 250 g makaronu lazania
  • ¾ szklanki tartej mozzarelli
  • 1 szklanka tartego parmezanu 
  • 200 g mozzarelli

Przygotowanie:

  • Cebulę, marchewki i selera kroję w drobną kostkę.
  • W głębokiej patelni z grubym dnem rozgrzewam masło i oliwę. Podsmażam na nich warzywa na średnim ogniu aż staną się miękkie (ok. 10 minut).
  • W międzyczasie pancettę i wątróbkę kroję drobno, a następnie dorzucam do warzyw wraz z mieloną wołowiną. Smażę aż mięso ładnie zbrązowieje (ok. 10 minut).
  • Nie zdejmując patelni z ognia wlewam wino i od czasu do czasu mieszając czekam aż odparuje.
  • Dodaję pomidory i pastę pomidorową. Przykrywam patelnię i gotuję na małym ogniu przez kolejne 30 minut.
  • Po tym czasie doprawiam solą i pieprzem do smaku, dodaję gałkę muszkatołową i ostrą papryczkę.
  • Wlewam bulion, ponownie przykrywam i kontynuuję gotowanie przez 45 minut.
  • W międzyczasie przygotowuję sos beszamelowy. W rondelku na wolnym ogniu rozpuszczam masło, wsypuję mąkę, mieszam i gotuję ok. 2 minut dokładnie mieszając.
  • Partiami powoli wlewam mleko ciągle mieszając, by nie porobiły się grudki.
  • Zwiększam nieco ogień i gotuję dalej mieszając dopóki sos nie zgęstnieje do konsystencji rzadkiego budyniu – u mnie zajęło to ok. 7-8 minut.
  • Sos zdejmuję z palnika, doprawiam solą, pieprzem oraz gałką muszkatołową. Przykrywam, by na powierzchni nie utworzył się kożuch i odstawiam do przestygnięcia (sos powinien wtedy jeszcze bardziej zgęstnieć).
  • Wracam do sosu bolońskiego. Na koniec wlewam kremówkę i gotuję go jeszcze 5 minut bez przykrycia. W razie potrzeby dodatkowo doprawiam solą i pieprzem i zdejmuję z ognia.
  • Piekarnik nastawiam na 190 stopni C.
  • W dużym garnku zagotowuję wodę z solą i olejem. Wkładam płaty makaronu i gotuję przez 8 minut. Po tym czasie wyjmuję je z wody i przystępuję do składania lazanii.
  • Na dnie naczynia żaroodpornego o wymiarach ok. 30 x 20 cm wykładam kilka łyżek sosu bolońskiego. Na nim układam równą warstwę makaronu, połowę pozostałego sosu bolońskiego i ponownie warstwę makaronu.
  • Następnie na makaronie rozsmarowuję połowę sosu beszamelowego. Posypuję równą warstwą tartej mozzarelli i ½ szklanki parmezanu. Na serze rozkładam pozostały sos boloński.
  • Warstwę mięsną przykrywam ostatnią partią makaronu i lekko dociskami. Na niej rozsmarowuję pozostały sos beszamelowy. Potem rozkładam pokrojoną w cienkie plastry mozzarellę i posypuję wierzch resztą parmezanu.
  • Tak przygotowaną lazanię wstawiam do nagrzanego piekarnika i piekę przez 40 minut. Na sam koniec dodatkowo włączam górną grzałkę piekarnika, by uzyskać piękną złocistą serową skórkę.
  • Gotową lazanię wyciągam z piekarnika i czekam ok. 10 minut aż lekko przestygnie – wówczas łatwiej wykrajać z niej porcje. Podaję z pieczywem czosnkowym.

 lazania po bolonsku 2

myTaste.pl