sobota, 28 czerwca 2014

la bouillie

Zalegała mi resztka maślanki i wśród przepisów „do wypróbowania” natknęłam się na tę oto potrawę z Czadu z bloga Kuchnia Ireny i Andrzeja, w której mogłam ją wykorzystać. Pudding nadaje się na deser, ale sprawdził się też na sniadanie jako alternatywa dla owsianki. Aromat masła orzechowego mnie urzekł, ale w smaku czegoś mi brakowało, dlatego dodałam od siebie syrop klonowy i aromat waniliowy.

Składniki:

  • 1 litr i 200 ml wody
  • 200 g ryżu  
  • 3 łyżki masła orzechowego
  • 1 łyżki mąki pszennej (w oryginale kukurydzianej)
  • 200 ml mleka
  • 150 ml maślanki
  • cukier do smaku (u mnie brązowy)
  • 2 łyżki syropu klonowego
  • kilka kropel aromatu waniliowego
  • do podania: brązowy cukier oraz posiekane orzechy laskowe

Przygotowanie:

  • 1 l wody zagotowuję i wrzucam do niej ryż
  • Masło orzechowe mieszam z 200 ml letniej wody i dodaję do gotującego się ryżu.  
  • Mąkę mieszam z 2 łyżkami wody i również dodaję do garnka z ryżem.
  • Całość gotuję 40 minut dolewając po trochu mleka pod koniec.
  • Zdejmuję z ognia, dodaję maślankę, cukier, syrop klonowy i aromat waniliowy.
  • Serwuję na ciepło z brązowym cukrem oraz orzechami.

poncz tropikalny 1

Przywołujące uśmiech na twarz wspomnienie Wysp Dziewiczych. Bezlitosne słoneczko. Snorkeling w niesamowicie turkusowej wodzie. Rozbijający fale Sea Blaster. I słodkie orzeźwienie tropical punch przygotowanego przez załogę. W domowych, mniej egzotycznych warunkach świetny napój na leniwe letnie popołudnie w ogrodzie.

Krem kokosowy Coco Lopez jest dość gęsty i słodki, a jego konsystencja przypomina trochę słodzone mleko skondensowane. Czasem zastępuję go zwykłym mlekiem kokosowym, ale wówczas napój trzeba dosłodzić, by uzyskać zbliżony do oryginału efekt. Nie podaję dokładnych ilości, gdyż zależą one od potrzeb – raz jest to drink na 2 osoby, a raz dzban na spotkanie przy grillu. W tej drugiej sytuacji, do dzbana zwykle wlewam najpierw zawartość puszki Coco Lopez i używam jej do odmierzania pozostałych składników.

 

Składniki i proporcje:

  • 1 część kremu kokosowego Coco Lopez
  • 1 część soku pomarańczowego
  • 4 części soku ananasowego
  • 1 część rumu (w mnie zwykle Cruzan) lub więcej w zależności od upodobań  

Przygotowanie:

  • Wszystkie składniki dokładnie mieszam ze sobą i wstawiam dzbanek do lodówki, by napój się schłodził.
  • Podaję z dużą ilością pokruszonego lodu.

poncz tropikalny 2



stir fry z papryka i ananasem 2

Przepis na lekką i szybką kolację. Kompozycja własna podyktowana ograniczonym czasem i zawartością lodówki. Nieco pikanterii sosu przełamanej słodyczą dojrzałego ananasa. No i orzeszki, do których mam wielką słabość. :D

Składniki:

  • 1 łyżka oliwy
  • 250 g schabu (lub piersi z kurczaka)
  • 3 średnie pieczarki
  • 1 zielona papryka
  • 1 młoda cebulka ze szczypiorem
  • 2 plastry ananasa świeżego lub z puszki
  • ½ puszki mini kukurydzy odcedzonej z zalewy
  • ½ szklanki azjatyckiego sosu do stir-fry (u mnie imbirowy Korean BBQ)
  • ½ łyżeczki Przyprawy do Dań Kuchni Azjatyckiej Wok (Kotanyi)
  • sól i pieprz do smaku
  • garść orzeszków ziemnych

Przygotowanie:

  • Pokrojony w paski schab podsmażam na złoto na rozgrzanej oliwie.
  • Dorzucam pokrojone pieczarki i paprykę, a po 3 minutach szczypiorek z cebulką oraz kawałki ananasa i kukurydzy.
  • Dodaję sos oraz przyprawy i trzymam na średnim gazie jeszcze 2-3 minuty.
  • Posypuję orzeszkami i podaję z chińskim makaronem.

stir fry z papryka i ananasem 1

wtorek, 24 czerwca 2014

quesadilla z kurczakiem i warzywami

Przy okazji przepisu na tortille z kurczakiem (13.06.2014) wspomniałam o sposobie na zagospodarownie pozostałego mięsa z warzywami, więc oto jest. Świetny na szybką przekąskę lub nawet na kolację.

Składniki na 1 quesadilla:

  • 2 tortille o średnicy ok. 20 cm (większe trudniej przewraca się na drugą stronę)
  • 8 plasterków sera żółtego
  • 3-4 łyżki pokrojonej piersi kurczaka podsmażonej z cebulą, papryką, pieczarkami i fasolą  
  • 1 łyżka salsy pomidorowej

Przygotowanie:

  • Jedną z tortilli kładę na rozgrzanej suchej patelni teflonowej i trzymam na niewielkim ogniu nakładając pozostałe składniki.
  • Na tortilli równo rozkładam połowę sera żółtego, a następnie kurczaka z warzywami. Smaruję salsą i układam kolejną warstwę sera. Przykrywam drugą tortillą i lekko dociskam. Nie powinno to trwać dłużej niż 3-4 minuty. Chodzi o to, by tortilla na spodzie lekko się zarumieniła i stała się chrupiąca, a leżący na niej ser rozpuszczając się skleił resztę składników.  
  • Teraz najtrudniejsze. Za każdym razem udaje mi się poparzyć. Za pomocą 2 łopatek przekładam szybkim ruchem złożone razem tortille na drugą stronę, uważając by zawartość się nie wysypała.
  • Nie zdejmuję patelni z palnika jeszcze przez ok. 3 minuty, po czym przekładam na talerz i ostrym nożem kroję na 6 części. I gotowe.

kurczak w sosie smietanowym ze szczypiorkiem

„Cykaj, cykaj” powiedział małżonek, gdy zaczynaliśmy posiłek, a ja sięgnęłam po aparat. „To jest warte fotki”. Rzeczywiście. Kurczak jest soczysty i aromatyczny, a sos nadaje mu nieco bardziej elegancki charakter. Na podstawie przepisu z książki „Chicken dishes. Easy dishes to cook at home”.

Składniki:

  • 1 łyżka oliwy
  • 2 łyżki masła
  • 1 ząbek czosnku
  • 4 filety z piersi kurczaka
  • 1 średnia cebula
  • kostka rosołowa
  • ½ szklanki białego wina (lub wody)
  • ¾ szklanki mleka  
  • 1i ¼ szklanki śmietanki kremówki
  • 3 młode cebulki ze szczypiorem
  • ½ szklanki tartego parmezanu
  • sól i pieprz
  • natka pietruszki do posypania

Przygotowanie:

  • Przeciśnięty przez praskę czosnek rumienię na patelni z rozgrzaną oliwą i masłem.
  • Dokładam kurczaka i smażę kilkanaście minut na średnim ogniu (zapach jest obłędny) aż jest złotawy na zewnątrz, a po nakłuciu wypływający z niego sok jest przeźroczysty. Dokładny czas smażenia zależy między innymi od intensywności płomienia i grubości filetów, dlatego trzeba mięso obserwować i dostosować go indywidualnie. Wychodzę z założenia, że lepiej zdjąć mięso z ognia wcześniej i ewentualnie jeszcze podsmażyć, niż trzymać je na patelni za dlugo, aż stanie się suche. Oryginalny przepis podaje 10 minut, u mnie ostatnio filety były dość grube i gotowe dopiero po 20 minutach.
  • Kurczaka zdejmuję z patelni, kroję ukośnie w grube plastry, przykrywam i odstawiam.
  • Na pozostały tłuszcz wrzucam pokrojoną w kostkę cebulę. Gdy stanie się miękka zalewam ją winem, dodaję kostkę rosołową i całość duszę ok 10 minut.
  • Następnie dodaję mleko, kremówkę oraz pokrojoną młodą cebulkę ze szczypiorem i zagotowuję.
  • Wsypuję parmezan, mieszam i trzymam całość na ogniu jeszcze kilka minut, by sos zgęstniał i nieco się zredukował.
  • Na koniec doprawiam solą i pieprzem oraz posypuję natką pietruszki. Podaję z makaronem i przygotowanym wcześniej kurczakiem.
niedziela, 22 czerwca 2014

zeberka cytrynowo-imbirowe w sosie barbecue

Żeberka z tego przepisu są miękkie i mają wyraźny aromat cytryny i imbiru przebijający się spod sosu barbecue. Na pierwszy rzut oka wydają się trochę czasochłonne, ale można je przygotować i podpiec do dwóch dni wcześniej i przechować w lodówce aż do planowanego grillowania. Przepis oparty na Ribs Supreme z książki „Grill It. Delicious Recipes for Steak, Ribs, Burgers, Drumsticks and More” z serii Good Housekeeping.

Składniki:

  • 4 łyżeczki świeżego imbiru startego na tarce
  • 2 łyżeczki startej skórki cytrynowej
  • ½ łyżeczki soli
  • 2 ząbki czosnku przeciśnęte przez praskę lub drobno posiekane 
  • ok. 1 kg żeberek (u mnie w dwóch „paskach”)
  • 1 szklanka sosu barbecue (u mnie Sweet Baby Ray’s Sweet ‘n Spicy)

Przygotowanie:

  • Nastawiam piekarnik na 180 stopni C.
  • Żeberka myję i osuszam papierowym ręcznikiem. Nie kroję ich na tym etapie, gdyż grillowane w całości są bardziej soczyste.
  • Łączę imbir, skórkę cytrynową, sól i czosnek, a następnie nacieram tą mieszanką mięso.
  • Żeberka układam w naczyniu żaroodpornym i zalewam szklanką wrzątku. Przykrywam szczelnie folią aluminiową i wstawiam do nagrzanego piekarnika na godzinę.   
  • Po wyjęciu z piekarnika i z wody mięsko można od razu grillować albo ostudzić i wstawić do lodówki, jeśli planuje się je spożyć za dzień czy dwa. Ja używam grilla gazowego nastawionego na średnią temperaturę. Kładę na nim żeberka w ten sposób, by strona z większą ilością mięsa była najpierw na górze.
  • Grilluję przez 5 minut, następnie przekręcam na drugą stronę i smaruję górę częścią sosu barbecue. Po kolejnych 5 minutach ponownie przewracam i smaruję górę sosem. Grilluję jeszcze 5 minut.
  • Po zdjęciu z rusztu kroję na kawałki i podaję z pozostałym sosem barbecue.  
sobota, 21 czerwca 2014

sernik z bakaliami na serku kremowym

Tutejsze serniki nijak się mają do polskich. Niewątpliwą tego zasługą jest kłopot z dostępnością twarogu lub chociażby „wiaderkowego” serka do serników. Jak ja się frustrowałam próbując zbliżyć się tego idealnego rodzimego smaku i konsystencji. Był serek kremowy (cream cheese), ubijany serek kremowy (whipped cream cheese), była ricotta i mascarpone. Drogą prób i błędów doszłam do poniższego przepisu, który w obecnych warunkach mnie satysfakcjonuje, a tak obiektywnie patrząc jest naprawdę smacznym, kremowym i wilgotnym wypiekiem.

Składniki:

  • masło i bułka tarta do przygotowania tortownicy  
  • 100 g herbatników typu petit beurre 
  • pół szklanki rodzynek
  • 850 g serka kremowego (cream cheese, może być Philadelphia, ale nie musi)
  • 1 szklanka brązowego cukru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego 
  • 3 łyżki mąki
  • 4 jajka
  • 2/3 szklanki śmietany kremówki
  • łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej

Przygotowanie:

  • Serek, jajka i śmietanę odpowiednio wcześniej wyciągam z lodowki, by nabrały temperatury pokojowej.
  • Nastawiam piekarnik na 175 stopni C.
  • Tortownicę smaruję masłem i wysypuję bułką tartą.
  • Rodzynki zalewam wrzątkiem, by nieco zmiękły.
  • Ser miksuję z cukrem i cukrem waniliowym. Dodaję 2 łyżki mąki, nadal miksując wbijam po jednym jajku i dodaję kremówkę.
  • Na koniec wrzucam skórkę pomarańczową oraz odcedzone, przesypane pozostałą łyżką mąki rodzynki i wszystko mieszam delikatnie.
  • Gotową masę wylewam na przygotowany wcześniej spód i wstawiam do piekarnika na godzinę. Po tym czasie wyłączam i pozwalam sernikowi ostygnąć w zamkniętym piekarniku, by nie popękał. Teoretycznie. Mój i tak to robi.   

Jeden z minusów cream cheese – sernik wstawiony na dłużej do lodówki twardnieje, więc trzeba go szybko zjeść. :)

czwartek, 19 czerwca 2014

fondant czekoladowy

Przepis na fondant cierpliwie czekał na swoją kolej pewnie ze dwa lata. Nie żeby przerastała mnie skala trudności - problem stanowiły kokilki. Wybierałam i przebierałam nie mogąc znaleźć tych idealnych, zawsze były za małe, albo za płytkie, albo za drogie... Aż natknęłam się ponownie na przepis na fondant na blogu „Kuchnia Agaty”, który sprawił, że w końcu obnizyłam wymagania i zakupiłam zestaw ramekinów w  IKEA, by go wypróbować (z małymi modyfikacjami).

Składniki

  • 50 g masła
  • 100 g czekolady (sugerowana gorzka 70% kakao, u mnie mleczna Hershey’s)
  • 2 jajka
  • 2 zółtka
  • 100 g cukru
  • pół łyżeczki cukru waniliowego
  • szczypta soli
  • 100 g mąki
  • Masło do wysmarowania kokilek (często idę na łatwiznę i używam tłuszczu w spray’u PAM)
  • 2 łyżki kakao

Przygotowanie:

  • Czekoladę i masło rozpuszczam w rondelku i odstawiam do przestudzenia
  • Jajka, zółtka, cukier i sól miksuję na puszystą masę
  • Dodaję przestudzoną czekoladę, a następnie stopniowo mąkę, mieszając delikatnie łyżką  
  • Przygotowuję naczynka: wysmarowuję wnętrze masłem i obsypuję kakao
  • Przelewam masę do kokilek i wstawiam do lodówki na kilkanaście minut
  • W międzyczasie nagrzewam piekarnik do 200 stopni C 
  • Kokilki wstawiam do nagrzanego piekarnika i piekę 14-15 min, po czym wyjmuję i czekam 5 min zanim zabiorę się do wyciągania deseru. Kiedy piekę krócej i nie poczekam cierpliwie tych kilku minut, fondant rozpada i rozlewa mi się już przy przekładaniu na talerzyki. Czas jest tu o tyle ważny, że chcemy, by na zewnatrz deser miał zwartą konsystencję ciasta, a w środku krył w sobie jeszcze płynną, gorącą „lawę”. 
  • Za pomocą noża odseparowuję fondant od ścianek kokilek, nakładam na górę odwrócone talerzyki i ostroznie przekręcam całość do góry nogami, by czekoladowe przysmaki wylądowały na talerzykach. Podaję z bitą śmietaną lub lodami.   

Po przygotowaniu pierwszy raz tego deseru rodzina przyznała mi rację w kwestii przywiązywania takiej wagi do wyboru foremek – te z IKEA są po prostu za małe na coś takiego!

piątek, 13 czerwca 2014

lody waniliowe

Już wylizując garnek po przygotowanej masie pomyślałam sobie, że jeśli ona zamarznie i będzie nadal tak smakować, to będzie bosko. Wstawiłam ją do zamrażarnika po południu i dobrałam się do lodów już po ok 5 godzinach. Mhhhmmm... :) Zadziwiająco prosty przepis z bloga „Poezja Smaku”.

Składniki:

  • 5 świeżych jajek
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 500 ml śmietany kremówki
  • kilka kropel aromatu waniliowego

 

Przygotowanie:

  • Rozdzielam żółtka od białek i ucieram ja na puszysta masę z 1/3 szklanki cukru.
  • Ubijam białka na sztywno, dodaję 1/3 szklanki cukru i ubijam razem jeszcze przez chwilę.
  • Kremówkę ubijam aż zacznie nabierać pożądanej konsystencji bitej śmietany, dodaję pozostałą 1/3 szklanki cukru i miksuję przez moment by składniki dobrze się połączyły.
  • Łączę dokładnie powstałe 3 masy mieszając je delikatnie łyżką. Następnie całość przekładam do pojemnika z przykrywką i wstawiam na kilka godzin do zamrażarki.

 

PS. Niestety, gdy zajrzałam do pozostałych lodów po kilku dniach, były bardzo zmrożone, twarde i z kryształkami lodu. Nie wiem czy to wina mojej zamrażarki, mojego wykonania (wszystkie składniki powinny być bardzo dobrze ubite), czy też one tak po prostu mają...  

tortilla z kurczakiem

Nie mogę nazwać tej potrawy ani fajita, ani burrito, gdyż jest to moja kombinacja mięsa, warzyw i innych dodatków, która pasuje rodzinie. Sprawdza się również w przypadku nieformalnych kolacji z przyjaciółmi, kiedy jedzenie palcami nie stanowi problemu w towarzystwie, a każdy może sam sobie wybrać dodatki i pozawijać co tam sobie życzy. Tylko trzeba wówczas odpowiednio zwiększyć ilość składników – z podanych niżej najedzą się 3-4 osoby.

W jednym z kolejnych wpisów podzielę się moim pomysłem na zagospodarowanie pozostałości.

Składniki:

  • 1 torebka ryżu 100 g
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • 1 średnia cebula
  • 3 pieczarki
  • 1 duża papryka
  • 1 puszka fasoli z kukurydzą po meksykańsku Bonduelle
  • sól, pieprz, slodka papryka do smaku
  • 6-8 tortilli
  • śmietana
  • tarty żółty ser
  • 1 pomidor
  • 2 liście sałaty
  • 1/2 świeżego ogórka 
  • dowolna salsa pomidorowa

 

Przygotowanie:

  • Na początek wstawiam ryż, aby ugotował się, podczas gdy ja przygotowuję mięso i warzywa.
  • Kurczaka myję i kroję w paski, następnie wrzucam na patelnię z rozgrzaną oliwą aż się lekko zezłoci.
  • Cebulę kroję w kostkę i dodaję do kurczaka, podsmażam 2-3 minuty.
  • Dokładam pokrojone pieczarki oraz paprykę, podsmażam jeszcze ok. 5 minut.
  • Dodaję zawartość puszki Bonduelle, doprawiam i trzymam wszystko na ogniu jeszcze kilka minut, by woda i soki odparowały (nie chcemy przecież, by wyciekały poźniej z tortilli).
  • Tortille podgrzewam w mikrofali 20-30 sekund, by były miękkie i dobrze się formowały.
  • Na tortilli rozsmarowuję łyżkę smietany, na jedną jej stronę nakladam 2 łyżki kurczaka z warzywami, posypuję serem żółtym, nakładam nieco ryzu, trochę pokrojonego w kostkę pomidora, ogórka i sałaty oraz łyżkę salsy. Następnie próbuję złożyć tortillę w kopertę tak, by wszystko nie powypadało. :) Smacznego.
 
1 , 2
myTaste.pl