Blog > Komentarze do wpisu

Grzane wino według Nigelli

grzane wino wedlug nigelli

O tej porze roku w wielu polskich restauracjach dostać można grzane wino lub piwo. Brakuje mi tego tutaj – nawet w środku zimy, kiedy wpadasz zziębnięty do lokalu, mozesz dostać co najwyżej zimną colę. Z lodem. I dziwne spojrzenie, gdy mówisz, że nie chcesz lodu.

Grzaniec to częsty towarzysz naszych zimowych wieczorów. Tego sezonu króluje wersja z przepisu Nigelli Lawson z książki „Jak być domową boginią”. Jedną z przyczyn jest to, że z dodatkiem herbaty napój wydaje się być w smaku delikatniejszy i słabszy. Czy faktycznie jest słabszy? Tego nie wiem - dodajemy przecież w zamian rum. Jeśli ktoś ma chęć policzyć, to zapraszam do podzielenia się wynikiem w komentarzach.

Składniki:

  • 750 ml czerwonego wina (zwykle używam merlot lub pinot noir)   
  • 60 ml (4 łyżki) ciemnego rumu
  • 125 ml herbaty Earl Grey (wolę cynamonową)   
  • 1 pomarańcza pokrojona na ćwiartki lub plasterki
  • 4 goździki (zwiększam do 8)
  • 2 kawałki kory cynamonowej
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 1 łyżka cukru muscovado (daję 2-3, wolę słodkie grzańce)
  • 1 łyżka miodu (u mnie 2-3)  

Przygotowanie:

  • Wszystkie składniki umieszczam w rondlu i podgrzewam na małym ogniu, by aromaty dobrze się przeniknęły. Zdejmuję z ognia tuż przed zagotowaniem, gorące rozlewam do kubeczków i od razu podaję. 
wtorek, 31 stycznia 2017, elberetka

Polecane wpisy

myTaste.pl