Blog > Komentarze do wpisu

Z cyklu amerykańskie klasyki lata: s’mores

smores 1

Czy wiecie, że dziś w USA obchodzi się Narodowy Dzień S’mores? Z tej okazji dziś kilka słów na temat tego przysmaku.

Nazwa s’more jest skrótem od sformułowania „some more”, co znaczy „trochę więcej, jeszcze trochę”. I faktycznie, jak po letniej kolacji z grilla lub z ogniska zapodamy sobie s’more, to nie ma szans, by na jednym się skończyło. Ale tak już po trzecim zwykle pozostaje już tylko rozłożenie się w miękkiej trawie brzuszkiem do góry i wpatrywanie w zmierzchające sierpniowe niebo.

Składniki:

Do przyrządzenia 1 s’more potrzebujemy następujące składniki: 2 ciasteczka, 1 dużą piankę marshmallow oraz plasterek czekolady. Najbardziej popularnym zestawem biwakowym jest tutaj czekolada Hershey’s, grahamkowe ciasteczka Honey Maid oraz cukrowe pianki Kraft. W warunkach polskich sprawdzą się herbatniki razowe, a od biedy też maślane, pianki różnych marek również są dostępne. Wyzwanie może stanowić czekolada, gdyż powinna ona być dość cienka, by łatwo się rozpuszczała – moje próby z mleczną Wedla były mizerne, plasterki są za grube. Na chwilę obecną nie umiem jeszcze polecić nic lepszego. Poekspertymentujcie.

Przygotowanie:

Widzieliście kiedyś na amerykańskich filmach dzieci piekące na patykach nad ogniskiem jakieś białe kulki? Filmy owe zwykle milczą o tym jak się to pieczenie kończy i co po nim dalej następuje. Kulki te to właśnie marshmallows. Nadziewamy taką na patyczek i umieszczamy nad ogniskiem, tak żeby nie dosięgały jej płomienie. Chodzi o to, by podgrzana lekko się nadtopiła i zezłociła z zewnątrz. Tylko uwaga: nie traćcie jej z oczu! Pianka lekko muśnięta płomieniem błyskawicznie się zapala i zamienia w węgielek. A pianka zbyt długo trzymana nad ogniem topi się na tyle, że spływa z patyczka.

smores 2

Kiedy marshmallow osiągnie satysfakcjonujący nas poziom zezłocenia, zsuwamy ją delikatnie na ciasteczko z położonym na nim plasterkiem czekolady. I tutaj znów trzeba zachować czujność: ciepła marshmallow jest gorsza niż guma do żucia, pajęczyna i butapren razem wzięte, klei się, ciągnie nieziemsko i trudno ją odczepić od palców czy ubrania. Najbezpieczniej jest położyć trzymaną na patyku piankę na ciasteczku z czekoladą, przykryć ją i przytrzymać drugim ciasteczkiem, a następnie ostrożnie wyciągnąć patyk.

środa, 10 sierpnia 2016, elberetka

Polecane wpisy

Komentarze
2016/08/20 11:24:58
Pycha! Pozdrowienia z Szybkiej Pizzy :)
-
2016/08/21 00:44:13
Dziękuję i również pozdrawiam! :)
myTaste.pl