Blog > Komentarze do wpisu

Czekoladowa panna cotta

czekoladowa panna cotta

Kilka tygodni temu miałam przyjemność brać udział w warsztatach kulinarnych z zakresu kuchni włoskiej, a ściślej rzecz biorąc piemonckiej, prowadzonych przez bostoński oddział Cordon Bleu (tak, tak, „My life in France” Julii Child przesłuchałam w samochodzie, stojąc w korkach w drodze do pracy...). Jak się wówczas dowiedziałam, panna cotta powinna mieć konsystencję niczym wnętrze ud włoskiej kurtyzany. Pozwolę sobie nie rozwijać tej myśli i pozostawić tę kwestię waszej wyobraźni. Tak czy owak, idealna panna cotta powinna zatrząść się lekko kiedy poruszymy naczyniem, w którym ona się znajduje. Powinna być lekka, delikatna i nie za gęsta, tzn. nie chcemy, żeby łyżka w niej stawała. Z drugiej strony, musi być na tyle zwarta, by nie wylewała się przy przechyleniu naczynia.

Panna cottę można serwować na talerzykach. Do tego celu polecam na początek stosowanie foremek o prostych ściankach i bez wykwintnych zdobień, by deser było łatwo z nich wydobyć. :) Operację przeprowadzamy przykrywając foremkę talerzykiem odwróconym do gory dnem. Trzymając oba naczynia razem szybkim ruchem przekręcamy je „do gory nogami” i zdejmujemy foremkę. Pomaga uprzednie zanurzenie foremki w ciepłej wodzie  ub delikatne odseparowanie nożem panna cotty od jej brzegów. Rzecz jasna, opisana wyżej kwestia konsystencji jest również nie bez znaczenia. Prostsza wersja to podawanie deseru w foremkach, w których powstał – nadają się do tego ciekawe szklaneczki, pucharki, kokilki czy co tam macie pod ręką. Miłej zabawy. :]

Podsumowując, wychodzi mi na to, że do tej pory moja panna cotta była za gęsta. Dziś więc taka nieco bliższa ideałowi, w wersji czekoladowej.

Składniki:

  • 1.5 łyżeczki żelatyny
  • 2 łyżki zimnej wody
  • 250 ml mleka czekoladowego
  • 250 ml śmietanki kremówki
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 50 g cukru
  • kakao lub wiórki czekoladowe do posypania

Przygotowanie:

  • Żelatynę zalewam zimną  wodą i odstawiam do namoczenia.
  • W międzyczasie mleko czekoladowe, kremówkę, cukier waniliowy i cukier umieszczam w rondelku i podgrzewam na małym ogniu, mieszając, by cukier się rozpuścił.
  • Zanim zaczną pojawiać się bąbelki zdejmuję rondelek z ognia, nie doprowadzając do zagotowania.
  • Dodaję żelatynę i dokładnie mieszam płyn aż do jej rozpuszczenia, po czym odstawiam, by przestygł. 
  • Przelewam zawartość rondelka do pucharków, przykrywam je folią spożywczą i wstawiam do lodówki na 5-6 godzin.
  • Deser podaję posypany gorzkim kakao.
poniedziałek, 12 października 2015, elberetka

Polecane wpisy

myTaste.pl