Blog > Komentarze do wpisu

Indyk pieczony w szampanie

indyk pieczony w szampanie 1

Święto Dziękczynienia moja rodzina zaczęła obchodzić jeszcze w Polsce 6 lat temu. Oczywiście zadeklarowałam się, że będę piec indyka, a mój tata, że go zdobędzie i dostarczy. Ten pierwszy miał około 8 kg i trochę mnie martwiło w czym go upiekę i czy w ogóle zmieści mi się do piekarnika. Szczęsciem znalazłam w piwnicy stary żeliwny kastrol mojej babci, który zresztą mam i używam do tej pory (w tym roku natomiast pierwszy raz użyłam specjalnej aluminiowej bryftanki jednorazowej i nie przypadła mi do gustu – wyginała się i była trochę za mało stabilna, co przy ciężkim ptaku i dużej ilości sosu może być niebezpieczne :)).

Drugim wyzwaniem było jak go upiec, żeby był dopieczony, ale nie suchy. Przejrzałam dziesiątki przepisów i porad, decydując się ostatecznie na dwie rzeczy: upiekę go piersiami do dołu i w szampanie (pomysł na użycie szampana zaczerpnęłam stąd: http://allrecipes.com/recipe/juicy-thanksgiving-turkey/). Połączenie tych metod sprawia, że mięso jest miękkie i soczyste. Najbardziej zwykle wysuszona część indyka to pierś, a w tym wypadku jest ona podczas pieczenia zanurzona w szampanie i nienarażona na bezpośrednie działanie grzałek piekarnika. Na początku mojej przygody z indykiem niespecjalnie zależało mi na walorach estetycznych, gdyż kroję go zwykle w kuchni przed podaniem na stół. Ale z czasem zaczęłam praktykować przewracanie indyka na grzbiet i dopiekanie go 15-20 minut na koniec tylko po to, żeby uzyskać efekt pięknej złocistej skórki na piersi.

Czas pieczenia zależy od wagi ptaka i temperatury. W internecie można znaleźć odpowiednie tabele i przeliczniki, ja piekę w 180 stopniach C według poniższych widełek:  

5,5 do 6,5 kg – 3,5 godziny

6,5 do 7,5 kg - 4 godziny

7,5 do 9 kg - 4,5 godziny

Jeśli nadziewam indyka, to dodaję przynajmniej pół godziny do tego czasu. Na wszelki wypadek używam też termometru do mięsa, by się upewnić, że jest już dobre. Indyka wyjmuję z piekarnika kiedy temperatura piersi osiągnie 75 stopni C, ale nadal rośnie, więc przykrywam go folią aluminiową i odstawiam na 15-20 minut, by „doszedł”.

A propos nadziewania. W książkach kucharskich i w internecie można znaleźć dziesiątki przepisów. Próbowałam jak dotąd kilku opcji z warzywami, owocami lub chlebem, ale żadna jakoś mnie nie zachwyciła, dlatego nie podaję przepisu. Kiedy nadziewam indyka, nadzienie wygrzebuję ze środka po jego wyciągnięciu z piekarnika. Przekładam je do naczynia żaroodpornego, zapiekam jeszcze ok. 10-15 minut w czasie gdy indyk odpoczywa pod folią i podaję osobno.

Składniki na ok. 6-7 kg indyka:

  • 1 indyk
  • 1 łyżka soli
  • 1 łyżka pieprzu
  • 1 łyżka cząbru
  • 1 łyżka rozmarynu
  • 1 łyżka tymianku
  • 1 łyżka suszonej pietruszki
  • 750 ml wina musującego
  • 300-350 ml bulionu drobiowego
  • 50 g roztopionego masła
  • do sosu: sól, pieprz, szczypta rozmarynu i suszonej pietruszki

Przygotowanie:

  • Nastawiam piekarnik na 180 stopni C.
  • Brytfannę wykładam pasami folii aluminiowej na tyle długimi, by jej końcami można było nakryć indyka.

indyk pieczony w szampanie 4

  • Z ptaka usuwam wszystkie wnętrzności i odcinam szyjkę. Dokładnie go myję i osuszam papierowym ręcznikiem.

indyk pieczony w szampanie 3

  • W misecze łączę sól, pieprz oraz zioła. Połową tej mieszanki nacieram indyka z zewnątrz, resztą wysypuję jego środek.

indyk pieczony w szampanie 2

  • Indyka układam w brytfannie grzbietem do góry. Oblewam go bulionem i roztopionym masłem. Szampana wlewam do środka przez otwór powstały w miejscu odciętej szyi.

indyk pieczony w szampanie 6

  • Zawijam folię aluminiową tworząc szczelny „namiot” nad brytfanną i wstawiam ją do nagrzanego piekarnika.

indyk pieczony w szampanie 7

  • Po 3 godzinach zdejmuję folię i kontynuuję pieczenie przez kolejną godzinę (w sumie 4 godziny, ponieważ mój indyk tym razem ważył ok. 7 kg).
  • Po tym czasie wyciągam bryftannę z piekarnika i ostrożnie przewracam indyka na drugą stronę, to znaczy piersiami do góry. Dopiekam kolejne 15-20 minut, by skórka lekko się zezłociła. By się upewnić, ze mięso jest już dobre sprawdzam temperaturę termometrem do mięsa – wbity w pierś powinien pokazywać temperaturę około 75 stopni C.
  • Upieczonego indyka przekładam na duży talerz, przykywam folią aluminiową i odstawiam na 15-20 minut, by soki dobrze się rozprowadziły zanim zostanie pokrojony.  
  • W międzyczasie przygotowuję sos – zlewam tłuszcz i soki do rondelka, zagęszczam mąką i śmietaną, zagotowuję i doprawiam do smaku.

Do indyka podaję powstały sos i żurawinę oraz tłuczone ziemniaczki i marchewkę z groszkiem. Pozostałe mięso obieram z kości w ciągu 2-3 godzin po upieczeniu i przechowuję w lodówce. W ciągu kolejnych paru dni wykorzystuję je na kanapki i zapiekanki.

indyk pieczony w szampanie 8

poniedziałek, 01 grudnia 2014, elberetka

Polecane wpisy

Komentarze
2014/12/04 11:44:11
Serdecznie zapraszam Twój blog do nawiązania współpracy z Mikserem Kulinarnym:
zmiksowani.pl

Nie wiem czy wiesz, ale Mikser Kulinarny jest serwisem zrzeszającym polskie blogi kulinarne. Obecnie posiada ponad 4 000 blogów w bazie, z których pobrał już ponad 600 000 przepisów kulinarnych. Nasz serwis jest jednym z najpopularniejszych serwisów kulinarnych w Polsce. Dzięki nam, fani kuchni utworzyli już ponad 25 000 wirtualnych książek kulinarnych, w których zapisali ponad 400 000 przepisów do wypróbowania na później! Twoje przepisy też mogą się w nich znaleźć :)

pozdrawiam!
-
2014/12/04 15:15:32
Dziękuję serdecznie! :)
myTaste.pl