Blog > Komentarze do wpisu

Tiramisu wedlug Nigelli

tiramisu Nigelli

Tiramisu jest jednym z tych boskich deserów, na które ochota napada mnie regularnie. Wersję Nigelli Lawson robiłam już wielokrotnie. Jej niewątpliwą zaletą w porównaniu z innymi przepisami, z których korzystałam wcześniej jest to, że deser jest stosunkowo zwarty i gęsty. Przekłada się to na możliwość wydzielania i wyjmowania z formy kawałków, zamiast podawania gościom bliżej niezidentyfikowanej nakładanej łyżką brei. :)

W porównaniu z oryginalnym przepisem Nigelli pomijam orzeszki, a likier Frangelico zastępuję rumem. Zmniejszam też o połowę ilość kawy i rumu do namaczania biszkoptów. Co do alkoholu, to uprzedzam lojalnie, że jego smak jest bardzo wyraźny, więc może zechcecie jego użycie zredukować jeszcze bardziej, zwiększając odpowiednio ilość kawy. Podane niżej ilości wystarczają mi na 2 warstwy w naczyniu ok. 20x30 cm.

Składniki:

  • 2 jajka
  • 75 g cukru
  • 500 g mascarpone
  • ½ szklanki zimnej czarnej gorzkiej kawy
  • ½ szklanki plus 60 ml rumu
  • paczka biszkoptów ok. 350-400 g  
  • 3 łyżki kakao

Przygotowanie:

  • Żółtka ubijam z cukrem na puszystą jasną masę. Następnie dokładam mascarpone oraz 60 ml rumu i miksuję wszystko razem.
  • Białka ubijam na sztywno po czym dodaję do masy z mascarpone i delikatnie mieszam łyżką do połączenia się wszystkich składników.
  • Łączę kawę z rumem w płytkiej misce i partiami namaczam biszkopty. Zwykle moczę naraz 3-4 sztuki (w zależności od rozmiaru ciasteczek) tworzące jeden rządek na szerokość naczynia, którego używam do tiramisu. Biszkopty moczę przez chwilę najpierw z jednej, potem z drugiej strony i wykładam nimi kolejno cały spód naczynia. Powinny być mokre, ale nie rozpadać się, by utrzymać strukturę całego deseru.
  • Na wyłożonym biszkoptami spodzie rozsmarowuję połowę masy z mascarpone.
  • Następnie układam kolejną warstwę namoczonych biszkoptów (Nigella wylewa tutaj również pozostałą kawę z alkoholem, ale ja tego nie robię, bo tiramisu jest potem jak dla mnie zbyt mokre, pływa i rozpada się) i pozostały krem z mascarpone.
  • Wierzch posypuję kakao, przykrywam naczynie folią spożywczą i chowam do lodówki na 4-5 godzin do schłodzenia i „przegryzienia się”.
niedziela, 20 lipca 2014, elberetka

Polecane wpisy

myTaste.pl